niedziela, 9 grudnia 2012
Czegoś nie ma.
Coś umarło.
Zastanawiasz się co... ja wiem. Będę jak małe dziecko i nie powiem. A powinnam. Powinnam dać ruszyć naprzód i Tobie i Sobie. O mały włos a by się udało, ale jestem za słaba. Za słaba by samodzielnie podjąć tą decyzję. nie chce widzieć znów tego bólu w Twoich oczach, gdy patrzysz na mnie z pytaniem "co zrobiłem źle, daj mi to naprawić". Bo tu nie ma co naprawiać. Jestem jaka jestem, i jest mi ze sobą dobrze... Serio. Chcę żebyś znalazł sobie kogoś kto będzie Cię rozumiał lepiej ode mnie, bo ja już nie umiem..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz